ORC, KWR, OPEN, czyli po co to wszystko?
Krótki wstęp do przeliczników
12.11.2016

Żeglarstwo to sport techniczny i od sprzętu zależy wiele. Prawa fizyki są takie, że generalnie im jacht jest większy/dłuższy/nowszy tym jest szybszy. Najlepiej ścigać się na jachtach jednakowych. Ale u nas, na morzu, jest to nierealne i jeszcze długo tak będzie. W tej sytuacji można się nie ścigać na morzu w ogóle. Mniejszym złem jest stosowanie przeliczników.
Przelicznik z założenia ma niwelować wpływ jachtu na wynik. Czyli jachty mamy różne, ale przelicznik to wyrównuje, więc możemy sprawdzić, kto lepiej pożeglował. Bo regaty są od tego, żeby powiedzieć, kto lepiej żeglował, a nie od tego, żeby powiedzieć, kto LEPIEJ ZARABIA.

Po co jest przelicznik, już tak dokładnie? Ano po to, żeby powiedzieć, czy wolniejszy jacht, który przypłynął później, mimo wszystko wygrał z tym szybszym, który przypłynął szybciej. Bo wolniejszy jacht może być na mecie za jachtem szybszym. Kluczowe pytanie - O ILE?

Przeliczniki mają trzy główne wady. Pierwsza to taka, że trudno jest dokładnie policzyć, który jacht jaki powinien mieć przelicznik. Druga to taka, że jeden współczynnik to zazwyczaj za mało, bo w różnych warunkach różne jachty żeglują różnie. W skrajnym przypadku dwóch różnych jachtów, jeden może być szybszy w słabym wietrze, a drugi w silnym.
Trzecia wada przeliczników jest taka, że nie uwzględniają one tego, że na trasie mogą zmienić się warunki, i jachty wolniejsze mogą mieć te warunki gorsze lub lepsze. Bo płyną, owszem, tą samą trasą, ale później.
Klasyczny przykład: start w wietrze umiarkowanym przed południem, dłuższa trasa, meta po południu a z każdą chwilą wiatr cichnie. Wtedy te wolniejsze mają przekichane. Może też być odwrotnie.

Co można zrobić? Jeżeli chodzi o wadę pierwszą i drugą, to można stosować lepsze przeliczniki, a do obliczania wyników nie jeden współczynnik a charakterystykę jachtu. To drugie zapewnia tylko ORC. Lepszy przelicznik jest zazwyczaj bardziej skomplikowany, a pomiar droższy.
Jeżeli chodzi o wadę trzecią, to można tworzyć grupy jachtów o zbliżonych osiągach, żeby żeglowały w miarę równo i w miarę jednakowych warunkach.
Ale do tego jachtów musi być dużo, poza tym, nie można popadać w przesadę. Jedna grupa, w której Pallas rywalizuje z Fujimo jest mało sensowna (acz czasami tak się robi, jak jachtów jest mało), z drugiej strony tworzenie wielu grup po trzy jachty w każdej też jest mało sensowne. Gdzieś w środku jest rozsądny KOMPROMIS.
Zasady poszczególnych przeliczników, w praktyce ORC i KWR, w innym artykule.

Na zdjęciach skanowanie kadłuba Czarodziejki do ORC Int.