Powtórka na nartach
14.01.2017r.

Skoro zima jest, śnieg jest, to trzeba korzystać. Wcześniej trochę popadało, padało też w trakcie wycieczki. Za to warunki były inne niż tydzień wcześniej. Śniegu więcej, ale odwilżowo. Mokry, ciężki śnieg.
Plusem biegania na nartach jest fakt, że znajome koleżanki chętnie się dołączają. Okazało się, że nart biegowych nie da się wypożyczyć (zjazdowe i owszem), więc panie "uwspólniły" jeden komplet nart. Co zaowocowało także tym, że zdjęć z wycieczki mamy wyjątkowo dużo (zamieszczamy i tak tylko część).
No i pokazało także, że jednak na nartach poruszamy się szybciej niż pieszo. Niby oczywiste, ale...
Trasa jak tydzień temu, bo miejsce fajne, a nie ma co szaleć (zwłaszcza z nowicjuszką "biegową", choć dobrze jej szło).

Szykujemy się, i już pod górkę.

Dalej pod górkę, jak zwykle na początku.

Dziewczyny się zamieniły.

Las zimą naprawdę jest ładny.

Borodziej od drugiej strony, i główna wiata.

Tutaj chwilę odpoczniemy, herbaty się napijemy... A potem powrót.

I znów ten las.

Podziwiamy widoki.

Jazda, i konwersacja.

Widoki, widoki...