Górki Zachodnie, sztorm i wysoka woda - 2019
2.01.2019

Drugi dzień stycznia nowego roku. Do Gdańska przywędrował sztorm z północy, który bardzo podniósł poziom wody w ogóle. W tym w Górkach. W zasadzie to nic nowego, bywa, ale aż tak wysoki poziom wody nie zdarza się codziennie. Zaraz po pracy ruszyliśmy do AKM-u sprawdzić czy jeszcze plandeka się trzyma, czy jacht na łożu się trzyma i jak wygląda wysoki poziom wody. Przestrzeżeni telefonicznie, przezornie zabraliśmy ze sobą kalosze. Lepsze nić nic, ale okazały się za niskie. Wodery byłyby przydatne.
Próba wejścia do AKM-u od strony bramy zakończyła się niepowodzeniem - na drodze było za głęboko, co widać na pierwszym zdjęciu.
Zaatakowaliśmy od strony Hotelu Galion. Mimo to się nie udało, woda była za wysoka. Co  prawda jak gwałtowny przybór wody zalał mi kalosze od góry, zrobiło mi się jakby wszystko jedno. Ale mimo wszystko...
Patrząc na to co się dzieje, po raz kolejny byłem zadowolony, że jacht zimuje bez masztu. I że stelaż plandeki się trzyma, a łoże jachtu jest wyjątkowo solidne.
Potem poszliśmy do ujścia rzeki, co widać na zdjęciach końcowych. Szkoda że zrobiło się ciemno. Rzadko zdarza się taka okazja i takie warunki.

Gdy wracaliśmy samochodem przez las, droga w jednym miejscu była już zalana.