W
poprzednich częściach wymieniłem część wynalazków
średniowiecznych.
Problem polega na tym, że chyba mało kto zdaje sobie
sprawę z konsekwencji tych wynalazków i z tego, jak bardzo
to zmieniło świat.
Właśnie o tym jest trzecia część opisu.
Można powiedzieć, że średniowiecze wynalazło wynalazek (to
nie moje powiedzenie, a szkoda).
Teza może dość odważna, ale uprawniona.
Zacznijmy od zegarów mechanicznych. Oczywiście
Chińczycy... W roku 724 w Chinach wynaleziono zegar
mechaniczny. Ale potem Chińczycy poszli w kierunku zegarów
wodnych. Powstało ich nawet kilka, w kilku miejscach.
Bardzo drogie, bardzo skomplikowane i po pewnym czasie
działające coraz gorzej. Tak zegary wodne mają, że
wszystko się zatyka i zarasta.
W Europie za twórcę zegara przyjmuje się Gerberta z
Aurillac (zmarł w roku 1003). Tylko że to może nie być
prawda, a zegary były budowane wcześniej lokalnie w
klasztorach.
Pierwszy zegar wieżowy powstał w Mediolanie w roku 1336.
Idea bardzo szybko się rozeszła i niewiele później
większość miast miała własne zegary na wieżach. Można się
domyślać, że to mocno zmieniło organizację czasu.
Otwieranie i zamykanie sklepów, warsztatów, karczm. I
spotkań np. rady miasta.
Zmieniło także wycenę prac i organizację prac z dniówek na
godziny. W 1364 roku Giovanni da Dondi (lekarz i astronom)
opisał (i wydał w formie książkowej) opis zasady działania
mechanizmu zegarowego. Takie coś w innych cywilizacjach
było niemożliwe. Wiedzą się w Chinach nie dzielono z
zasady, w krajach arabskich właściwie też nie. A w Europie
wydano książkę, którą każdy mógł przeczytać.*
Warto zauważyć, że zegar mechaniczny, z wychwytem, był
pierwszym urządzeniem cyfrowym. To też był początek
rewolucji naukowej. Czas w koncepcji chrześcijańskiej jest
linearny. Zegar mechaniczny działa cyfrowo. Zegary
powstały w całej Europie. W innych częściach świata nie
potrafili ich skopiować i uruchomić własnej produkcji
jeszcze wiele wieków później! O czym także się zapomina.
Okulary to coś, co jest oczywiste. Żeby powstały okulary w
postaci prawie znanej obecnie potrzebnych jest kilka
rzeczy. Pomysł, idea soczewki. To było znane już w
starożytności, później dokładniej temat rozważył i opisał
w dziele „Księga optyki” arabski uczony Ibn al-Heitam
(zmarł w 1040 roku). Jego dzieło zostało przetłumaczone na
łacinę w roku 1240 w „prymitywnej i zacofanej Europie”.
Ale pracę o soczewkach napisał w roku 1262 także Roger
Bacon, a wcześniej (1220-1235) Robert Grosseteste.
Potrzebna jest także techniczna możliwość wykonania
soczewek, najlepiej z przezroczystego szkła. No i
pomysł, żeby połączyć dwie soczewki ze sobą. Tutaj
Chińczycy już się nie podłączą.
Zauważenie, że oczy z wiekiem działają coraz gorzej i
utrudniają prace precyzyjne.
Od czytania, przez pisanie, po prace mechaniczne.
Wszystkie te czynniki zgrały się w średniowiecznej
Europie. Szklarze w Murano potrafili produkować szkło
przezroczyste i robić z niego soczewki. Nauczono się
szlifować soczewki i łączyć je oprawkami.
Zmieniło to wbrew pozorom bardzo dużo. I nie tylko w
klasztorach. Czytanie i pisanie stało się teraz dostępne
dla osób w wieku starszym (zakonnicy), ale także
umożliwiło dłuższą i wydajną pracę innym ludziom.
Doświadczonym mechanikom, księgowym (tak, księgowość to
wynalazek średniowieczny i europejski), kupcom. Ludzie po
40-stce, pracujący w tego typu zawodach, mogli być w pełni
czynni zawodowo przez długi czas. To była olbrzymia zmiana
w warsztatach, wśród mechaników czy ogólnie rzemieślników.
Dodatkowo, szkła powiększające ogólnie umożliwiły
budowanie urządzeń precyzyjnych i coraz dokładniejszych.
Europa słynęła z różnego rodzaju mechanizmów. Także
dlatego, że miał je kto robić.
Mechanizmy i mechanizacja jest jednym z mniej docenianych
osiągnięć średniowiecza.
Przez tysiące lat ludzie wykorzystywali do pracy siłę
własną lub zwierząt. Wyjątkiem są różnego rodzaju pompy
wody, służące głównie do nawadniania pól i transportu
wody. Były używane w Europie i Azji przez tysiące lat, ich
funkcja była bardzo ważna, ale to wszystko. O innej
mechanizacji jakiejkolwiek pracy nie było mowy. Używanie
zwierząt (np. w Egipcie do nawadniania pól) było
rozwiązaniem połowicznym, bo zwierzęta też muszą jeść.
Europa w średniowieczu powszechnie (to ważne słowo!)
zaczęła stosować koła wodne do napędu. Ale nie tylko do
pompowania wody, ale także do różnych innych prac.
Podstawowe i pierwsze zastosowanie to młyny i mielenie
zboża na mąkę. Praca ciężka i monotonna. Ale to dopiero
początek. Właśnie w średniowieczu napęd wodny zaczął być
stosowany powszechnie także w tartakach (pracowite i
długotrwałe cięcie drewna), w foluszach (to
urządzenie/miejsce do obrabiania wełny), kuźniach (do
napędu młotów mechanicznych) czy w papierniach.
Młyny jako specjalne miejsce do mielenia ziarna na mąkę są
znane od starożytności, ale ich duży rozwój to także
średniowiecze.
Papier, oczywiście wynaleźli Chińczycy, ale jego produkcja
jest bardzo energochłonna i z tym już nie potrafili sobie
poradzić. Przygotowanie pulpy papierowej jest bardzo
ciężką pracą, a w Europie zostało zmechanizowane i dzięki
temu można było produkować papier taniej, szybciej i
lepszej jakości.
Stosowanie foluszy napędzanych wodą zmieniło sposób
przygotowania tkanin wełnianych, co w naszym klimacie
miało ogromne znaczenie.
W praktyce wyglądało to tak, że np. w klasztorach jedno
koło wodne napędzało, przez system przekładni, różne
urządzenia. Od żaren po kuźnię. W kuźni używano nie tylko
młotów, ale też szlifierki czy wiertarki. Przekładnie
mechaniczne trzeba było oczywiście wykonać, ale mechanicy,
rzemieślnicy i stolarze/cieśle potrafili to zrobić. Mając
precyzyjne narzędzia i wykonawcze i pomiarowe.
Reasumując, właśnie średniowieczna Europa zaczęła
powszechnie stosować mechanizację prac, głównie tych
najcięższych.
Warto zauważyć, że tam, gdzie był problem z płynącą wodą,
można było zastosować wiatraki. Wiatraki są gorsze, bo i
sprawność mają mniejszą i wiatr nie zawsze wieje, ale gdy
się nie ma... Dlatego były stosowane naprawdę powszechnie
np. w Niderlandach.
W tychże Niderlandach, w roku 1220 uruchomiono młyn
napędzany przypływami i odpływami morza. Nie było to
powszechnie stosowane urządzenie, ale niewątpliwie
ciekawostka i osiągnięcie.
Może właśnie dlatego epidemia czarnej śmierci nie
zniszczyła rozwoju kontynentu. Ludzi ubyło, ale w efekcie
jakość życia tych, którzy przeżyli, poprawiła się.
Od ciężkich prac były maszyny, a nie ludzie.
Tak naprawdę właśnie w średniowieczu miał miejsce
początek, podwaliny rewolucji przemysłowej.
Kominy i piece. Jak już wiemy, to także wynalazek
średniowieczny. Jego znaczenie to nie tylko poprawa
jakości życia w domach i pracy w kuchni. To także lepsze
kuźnie, a więc lepsza stal i ogólnie metal. To się ze sobą
wiąże nierozerwalnie. Paleniska z kominem oraz kominki
stały się w średniowieczu centrum domu.
Przy nich się jadło, planowało, pracowało i odpoczywało.
Pod koniec średniowiecza w zwykłych domach zaczęły
pojawiać się wydzielone kuchnie.
* Każdy mógł książkę przeczytać... To pewne nadużycie, ale
i współcześnie nie wszyscy ludzie kupują książki i
czytają, choć teoretycznie każdy czytać umie.
Było już o tym, ale trzeba to podkreślić. To „prymitywne”
europejskie średniowiecze zapoczątkowało system
powszechnej oświaty. I to już w państwie Karola Wielkiego.
Powstawały powszechne i dla każdego dostępne szkoły
przykościelne, przyklasztorne ale także miejskie. Z
założenia były dla dzieci. I co bardzo ważne, dla dzieci
obu płci! Właśnie średniowiecze pozwalało na naukę
dziewczynom. Na razie tylko w części podstawowej, ale
jednak.
Czwarta część będzie o tym, co złego jest przypisywane
średniowieczu, niesłusznie i niesprawiedliwie.
Pierwsza
część o średniowieczu
Druga
część o średniowieczu
P.S. Na ikonce przy wywołaniu artykułu jest zdjęcie Mostu
Karola w Pradze. Który to most, powstał, oczywiście w
średniowieczu.
cdn.